**Hazel**
Powinnam była wiedzieć lepiej, niż myśleć, że Logan uszanuje chociażby najprostsze granice. Ten człowiek nie rozumiał znaczenia umiaru. Powiedziałam mu, by schodził mi z drogi, dał mi przestrzeń i nawet na mnie nie patrzył, jeśli ceni sobie spokój w tym domu. Ale oczywiście on właśnie tu był – opierał się o kuchenny blat jak jakiś zadowolony z siebie posąg i po prostu patrzył, jak przygo






