***Logan***
Victor rzadko wygląda na przestraszonego. To on śmieje się w twarz niebezpieczeństwu, to on uśmiecha się kpiąco w obliczu chaosu, to on nie mruga, gdy Komandor rozpętuje piekło. Ale teraz, sposób, w jaki patrzył na mnie, jakby czekał na wyrok, który może roztrzaskać podłogę pod jego stopami… tak.
Był przerażony. Ale nie naszym ojcem. Był przerażony, bo podejrzewał, że to ja zamordowałe






