**Luke**
To miał być wielki dzień. Dzień, który wyobrażasz sobie przez całe życie – światła stadionu, transmisje telewizyjne, wiwatujące tłumy, to poczucie podekscytowania, które sprawia, że czujesz się nietykalny. Wilki jechały do Atlanty na mistrzostwa, a wszyscy w mieście zachowywali się tak, jakby samo słońce wzeszło tylko po to, by patrzeć, jak wyjeżdżamy. Głosy odbijały się echem na korytarz






