*Victor*
*Retrospekcja*
*Trzymałem w garści jego głowę, ubrane w rękawiczkę palce wkręcały się w tłuste włosy, ciągnąc, aż jego szyja napięła się do tyłu, a oczy uciekły w stronę sufitu jak u jakiegoś zapędzonego w kozi róg szczura desperacko szukającego ucieczki. Jego oddech, cuchnący i gorący, omiatał mój nadgarstek. Pochyliłem się, mówiąc cichym, opanowanym, celowym głosem. – Jakie interesy pro






