***Victor***
Nie odpowiedziałem jej od razu.
Nie odpowiedziałem na pytanie Hazel natychmiast nie dlatego, że to była prawda, ani dlatego, że byłem winny. Ale z powodu skrajnego absurdu tego pytania.
Spanie ze Stellą? Co do kurwy?
Chryste. To było oburzające. Nie do pomyślenia. To obrzydliwe. Nie potrafię sobie nawet tego wyobrazić bez mdłości.
Zamrugałem, patrząc na Hazel, pewien, że musiałem się






