**Hazel**
***Cztery dni później.***
Czuję pustkę.
Czuję się, jakby coś we mnie wypłynęło i zapomniało wrócić. Cisza w tym domu przybrała teraz kształt – siedzi między ścianami, oddycha przez podłogi, a potem owija się wokół mnie, gdy jestem sama. Czyli właściwie przez cały czas.
Victor nie odezwał się do mnie od czasu tamtej kłótni. A ja nie odezwałam się do niego.
Mijamy się jak uprzejmi nieznajo






