***Hazel***
Specjalnie poszłam spać późno — długo po tym, jak poszedł na górę — czekając, czy przypadkiem nie zejdzie znowu na dół. Może zechce coś zjeść, może po prostu napić się wody, a może... może zejdzie, by mnie poszukać.
Przez pierwszą godzinę nic nie słyszałam. Pomyślałam, że jednak w ogóle nie zejdzie. Ale potem usłyszałam cichy dźwięk otwierających się drzwi jego sypialni na piętrze.
Za






