Rozdział 165: Nawet ze mną?
– Jak się miewa twoja mama? – Głos Victora dobiegł zza moich pleców, cichy i ciepły, falując przez ciche syczenie wody w wannie.
Wypuściłam powietrze z płuc, pękając małą bańkę, która przepłynęła obok mojego kolana. – Jest bledsza – powiedziałam cicho. – Słabsza. I do tego dużo chudsza.
Jego ramiona oplotły mnie od tyłu, a jego ciało naparło na moje pod wodą. Jego solid






