***Victor***
Obserwowałem, jak zmienia się twarz mojego brata. Najpierw zaskoczenie. Potem zmieszanie. Następnie szok. A w końcu – świadomość. Powolna, rodząca się świadomość rozpełzająca się po jego rysach jak zgnilizna pod skórą.
"Zostałeś oszukany" powiedział Logan chropowatym, pozbawionym humoru chichotem. Jakby cała ta sytuacja była tak absurdalna, tak pokręcona, że nie mógł powstrzymać się o






