***Victor***
*Sędzia. Uzdrowiciel. Człowiek z Gali. Dowódca. Profesor.*
Te imiona krążyły mi po głowie jak zapętlona muzyka. W domu panowała cisza, zbyt głęboka jak na noc. To było tak, jakby sama kuchnia szanowała ciężar tego, co właśnie powiedział Logan.
— Powiedz mi, jak naprawdę nazywa się ten Profesor. — Mój głos brzmiał, jakby należał do kogoś innego. Był zbyt szorstki. Zbyt pusty. Zbyt napi






