Perspektywa Dantego:
„Wzruszające, naprawdę” — powiedział. „Tyle przelanej krwi dla jednej Luny”.
Wyszczerzyłem zęby. „Zabrałeś coś świętego. Dotknąłeś mojej partnerki”.
Lorkas przechylił głowę, udając ciekawość. „Niezbyt długo z tym walczyła. Trucizna zadziałała lepiej, niż myślałem. Nawet teraz błąka się jak zagubiona łania, szukając imienia, którego nie może sobie przypomnieć”.
Wściekłość we mn






