Perspektywa Elary:
Targ w wiosce nigdy nie jest głośny. Tętni cichym życiem — kosze miękko uderzają o wytarte stoły, szeptane rozmowy toczą się nad pęczkami ziół, stare wilki targują się z życzliwymi uśmiechami i spracowanymi dłońmi. W tej małej nadrzecznej osadzie panuje spokój, którego nigdy nie kwestionowałam, choć często zastanawiałam się, dlaczego wydaje mi się on jednocześnie kojący i niepeł






