Perspektywa Dantego:
Dni zmieniały się w tygodnie.
Tygodnie w miesiące.
A jutro… minie równy rok, odkąd ją straciłem.
Elaro…
Moja Luno. Moja partnerko. Moje serce.
Pamiętam moment, gdy wiedźmy powiedziały mi, że trop runy wygasł. Że gdziekolwiek ją zabrano, użyta magia była starsza niż jakakolwiek znana linia — mroczna, pierwotna, spaczona tak, by odciąć pamięć i zapach. To było tak, jakby rozpłyn






