Nawet nie zdałam sobie sprawy, kiedy zasnęłam.
Mijały tygodnie, odkąd odważyłam się zamknąć oczy bez strachu drapiącego mnie od środka.
Przez większość nocy po prostu leżałam w łóżku i wpatrywałam się w sufit, aż wycieńczenie wciągało mnie pod wodę.
Ale tym razem, jakimś cudem, zapadłam w sen tak cicho, że nawet ból mnie nie ostrzegł.
A potem to przyszło….
***
„Odejdź!! Nie zbliżaj się do mnie!!”






