Punkt widzenia Elary:
W chwili, gdy usłyszałam syk z wentylacji, poczułam smak zdrady.
Metaliczny posmak uderzył mnie w tył gardła. Tojad. Subtelny, lecz zabójczy. Mój wzrok śmignął ku Dantemu, którego złote oczy wyostrzyły się w ostrzeżeniu. Nasza więź zaiskrzyła, przesyłając między nami niemy sygnał alarmu.
Strażnicy poruszali się z precyzją. Bez niepewności. Bez wahania.
Oni nie reagowali na za






