Punkt widzenia Dantego:
Kolejny list przyszedł bez żadnych ceremonii. Blady pergamin opatrzony pieczęcią Kręgu Sanktuarium, dostarczony nie przez emisariuszy, lecz przez kruka. To samo w sobie powiedziało mi wszystko, co musiałem wiedzieć.
Oni nie przyjeżdżali z wizytą.
Oni wzywali.
Uścisk mi stwardniał, gdy czytałem starannie dobrane słowa — język zawoalowany w uprzejmości, lecz przesiąknięty aut






