Światło słoneczne przesączało się przez cienkie zasłony, gdy otworzyłam oczy przy akompaniamencie cichego świergotu ptaków za oknem. To był mój pierwszy poranek w nowym mieszkaniu i po raz pierwszy od dłuższego czasu nie obudziłam się z walącym sercem ani resztkami koszmaru na skórze.
Może to ta cisza. Może to ta przestrzeń. A może, po prostu może, zaczynałam czuć się… bezpieczna?
Wieść o ciąży Ke






