Punkt widzenia Dantego:
W chwili, gdy Edith zemdlała, coś we mnie pękło. Instynkt wziął górę nad wszystkim innym. Poruszyłem się, zanim ktokolwiek zdążył przemówić, chwytając ją w ramiona, zanim uderzyła o ziemię. Czułem drżenie jej ciała, resztki magii, która wytrysnęła z jej dłoni, wciąż lgnęły do jej skóry.
Doran postąpił krok naprzód, milczący i opanowany, prowadząc mnie przez wąski kamienny k






