Cisza owinęła się wokół mnie jak druga skóra, zimna i dusząca. Leżałam w nieznajomym łóżku, wpatrując się w sufit, podczas gdy cienie rzucane przez migoczące światło świecy tańczyły na kamiennych ścianach.
Moje ciało wciąż było słabe, kończyny ciężkie, a głowa tętniła tępym bólem. Ale to serce bolało najbardziej ze wszystkiego.
Słowa Dantego nie przestawały brzmieć w mojej głowie. „Jesteś moją par






