Perspektywa Dantego:
– NIE! ELARO!!!
Jego krzyk rozdarł powietrze, surowy i pierwotny. Dante rzucił się naprzód, ale światło – bogowie, to światło – było zbyt silne. Oślepiające, ogłuszające i pełne magii, która nie należała do tego świata.
Potem wszystko... ustało.
Dławiąca cisza rozeszła się niczym gęsta mgła. Ptaki ucichły. Drzewa przestały się kołysać. Nawet wiatr wstrzymał oddech.
A kiedy bla






