Perspektywa Dantego – Powrót do zamku:
Podróż powrotna wydawała się jednocześnie wiecznością i mgnieniem oka.
Dante nie odzywał się do nikogo.
Nikomu nie pozwalał się zbliżyć.
Jedynym dźwiękiem, który miał znaczenie, były słabe, nierówne oddechy Elary przy jego piersi. Liczył je z każdym krokiem – jeden, dwa, trzy – każdy z nich był kruchą nicią wiążącą jej duszę z tym światem.
Wojownicy maszerowa






