Dni po podjęciu decyzji upływały w cichej tajemnicy.
Dante i ja rozmawialiśmy o tym tylko w bezpiecznym zaciszu naszych komnat, ani razu nie zdradzając tego pomysłu przed innymi. Królestwo tętniło życiem jak zawsze, nieświadome, że jego Król Alfa i Luna po cichu przygotowują się do opuszczenia tronu.
Dante radził sobie z tym z rodzajem wykalkulowanej cierpliwości, którą rzadko u niego widywałam.
K






