— Gratulacje!!!
Chór głosów sprawił, że aż podskoczyłam. Westchnęłam i zamrugałam z niedowierzaniem, ogarniając wzrokiem tłum zgromadzony w przyciemnionej, elegancko udekorowanej sali bankietowej. Przyłożyłam rękę do ust, wpatrując się w każdą znajomą twarz i próbując pojąć to, co widzę.
To nie byli tylko Beta Alessio, Aethel, Phaedra, Lorian, Mirella i Joss — wszystkie ukochane twarze z watahy —






