Znów stoję przed lustrem. Ta sama łazienka. Ta sama buteleczka tabletek. To samo odbicie, które spogląda na mnie z powrotem.
Tylko że tym razem myślę.
Wcześniej działałam automatycznie – posłusznie połykałam to, co powinnam. Dziś wieczorem patrzę na swoją twarz, jakby należała do nieznajomej. Kobiety, która kochała zbyt mocno i zbyt często przegrywała.
Mój kciuk naciska na zabezpieczoną przed dzie






