Hazel
— Uprawialiśmy seks — powiedziałam płasko, przepychając słowa przez ściśnięte gardło, upychając to wspomnienie w zamkniętym rogu mojego umysłu.
Uśmiech Victora był powolny i celowy, jakby potrafił przejrzeć mój umysł na wylot. — Dobra dziewczynka.
Powinno to być niekomfortowe — jego pozycja tak blisko, tak intymnie. Ale nie było. Ani trochę.
— Kolejna wskazówka? — zapytałam, ignorując wpijaj






