(Perspektywa Elary):
Coś się we mnie zmieniło.
To nie było nagłe, to nie był piorun ani echo magii.
Było cichsze. Przesunięcie, fala, szept pod skórą — jakby coś obróciło się w moim wnętrzu i teraz czekało, słuchało.
Na początku myślałam, że to moja wyobraźnia. Może nerwy po ataku wyrzutków. Może wyczerpanie. Może smutek pozostały po zapaści i powrocie Dantego do zdrowia.
Ale wtedy— „Nie, masz rac






