Auuuuuuu…
Nagłe alarmowe wycie z obwodu straży przeszło przez wojowników niczym błyskawica.
Renegaci. Dostrzeżeni w pobliżu wschodniej granicy.
W ciągu kilku sekund spokój pękł, ustępując miejsca szybkiemu, zdecydowanemu działaniu.
Alfowie ruszyli natychmiast, a ich wojownicy podążyli za nimi bez wahania.
Dante nie marnował ani sekundy — wydał kilka ostrych rozkazów swoim głębokim, władczym głosem






