Minął tydzień od ataku.
Ludzie, nieświadomi istnienia wilkołaków, próbowali nadać sens temu, co się wydarzyło. Oficjalna wersja rozprzestrzeniła się błyskawicznie: grupa wandali i członków gangu włamała się na teren kampusu w nocy, niszcząc mienie i raniąc kilka osób, po czym zniknęła w lesie.
Aby chronić studentów, władze uniwersytetu zawiesiły wszystkie zajęcia na miesiąc.
Dla mnie wyglądało to






