Bóle głowy Dantego zaczęły się dwa dni temu.
Początkowo myślałam, że to tylko skutek stresu lub wyczerpania. Po tym wszystkim, co przeszedł, kto nie czułby się przytłoczony? Ale kiedy powiedział mi, że ból jest ostry – bębniący niczym werble niosące się echem w kamiennej komnacie – i że za każdym razem towarzyszą mu dziwne obrazy, wiedziałam, że coś jest nie tak.
– Widzę przebłyski – mówił wczoraj






