Zegar w kuchni tykał zbyt głośno jak na tak duży dom.
Z każdą mijającą sekundą powietrze stawało się cięższe, naciskając na moją klatkę piersiową, aż oddychanie sprawiało ból. Stella stała blisko wyspy kuchennej, a jej dłonie drżały, jakby trzymała się krawędzi czegoś, co już jej się wyślizgiwało.
– Co powiedziałeś? – Jej głos był cichy, zdławiony, jakby nie miała pewności, czy słowa, które usłys






