„Niezły pokaz dałaś, Haze” – Caleb klaskał. „To było kurewsko seksowne”.
„Wybacz, prawie zapomnieliśmy, że wciąż tu jesteś” – odpowiedziałam.
Szczęka Victora się zacisnęła. Jego dłonie zacisnęły się na moich biodrach.
„Idź się przebrać, poszukam hostessy, żeby odebrała ten strój”.
Skinęłam głową. Zeszłam z niego i ruszyłam za nim, gdy prowadził mnie do wcześniejszej przebieralni – ale nie zanim na






