– Ja? Płakałam? Nie, wcale nie. – Kłamstwo wymsknęło mi się zbyt szybko, a mój głos był o oktawę wyższy niż zazwyczaj. Przetarłam oczy rękawem swetra – zbyt szorstko, materiał zadrapał moją skórę.
Jakbym mogła wymazać to, co myślała, że zobaczyła, gdybym tylko pocierała wystarczająco mocno.
– Coś wpadło mi do oka, a Victor pomagał mi to wyciągnąć.
Zmarszczyła brwi, jakby mi nie wierzyła, ale i tak






