Jej słowa całkowicie mnie zmroziły. Krew ścięła mi się w żyłach.
Wspomnienia, które starałam się pogrzebać, wydrapały sobie drogę na powierzchnię, szydząc ze mnie w biały dzień.
Mój język natychmiast wysechł, przyklejając się do podniebienia.
Wiedziała, że uderzyła w czuły punkt – dotknęła zakazanego miejsca. Ale cisza między nami nie trwała długo.
– Nie próbuję cię oceniać ani nic z tych rzeczy,






