Jego druga dłoń przesunęła się po moim ciele, rozcapierzając się na brzuchu, po czym powędrowała wyżej — zaborcza, chciwa. Jego dłoń objęła moją pierś, kciuk zataczał kręgi wokół moich sutków przez materiał sukienki, aż gwałtownie wciągnęłam powietrze.
Słabo popchnęłam go w klatkę piersiową. – Proszę, Victorze. Proszę, weź mnie...
– Zrobię to – wpadł mi w słowo, a jego uścisk wokół mojej piersi za






