Victor
Droga do domu minęła w upiornej ciszy.
Hazel siedziała na fotelu pasażera, wpatrując się w okno, jakby pędzący na zewnątrz świat był bardziej interesujący niż cokolwiek wewnątrz samochodu. Z jej profilu nie dało się nic wyczytać, usta miała tak mocno zaciśnięte, że wyglądały jak wyrzeźbione w kamieniu. Ręce skrzyżowała na piersi.
Chciałem sięgnąć po jej dłoń. Chciałem jej powiedzieć, że nie






