Następnego ranka w holu panowała ciężka atmosfera, zanim ktokolwiek się odezwał.
Ciężar ten nie pochodził z kamienia ani belek stropowych.
Nie, brał się ze sposobu, w jaki powietrze niosło plotkę, ze sposobu, w jaki służba szeptała za plecami, i z tego, jak wojownicy poruszali się w ostrzejszym rytmie, jakby spodziewali się rozkazów, które zabolą, gdy zostaną wydane.
Znów nakryliśmy długi stół jad






