Zostałam wypisana trzy dni później.
Fizycznie czułam się lepiej — silniejsza — ale coś we mnie drgnęło. Wciąż starałam się to wszystko przetrawić: atak, głos w moich snach i te niemożliwie rzadkie niebieskie róże, które czekały przy moim łóżku niczym cicha przysięga.
Wszyscy obchodzili się ze mną ostrożnie, jakby stąpali po kruchym szkle. Aethel niemal nie odstępowała mnie na krok. Phaedra odwiedz






