Aethel siedziała w milczeniu, opierając się plecami o drzwi sypialni.
Słaby szum miasta na zewnątrz nie był w stanie zagłuszyć bólu, który czuła przez ściany.
Przez cienki tynk i wspólną przestrzeń słyszała wszystko — każdy cichy szloch, każdy drżący oddech, każdy moment, w którym głos Elary łamał się w nocy, gdy ta szeptała do księżyca.
Przez wiele nocy Aethel słuchała.
Nie wiedziała, co robić. N






